2010-07-25
22 lipca br. 90 lat skończyła Henryka Królczewska. Dostojna jubilatka całe swoje dotychczasowe życie związała z Nieszawą. Jest córką Zenobi (z domu Błaszczyk) i Henryka Kejna, najstarszą z rodzeństwa. W 1935 r. ukończyła nieszawską siedmioklasową szkołę powszechną. Jako uczennica należała do szkolnego chóru. Śpiewała drugim głosem. W latach 1935 – 1939 była chórzystką Józefa Zborowskiego. 2 kwietnia 1945 r. stanęła na ślubnym kobiercu z Mieczysławem Królczewskim. Miała wówczas 25 lat, jej mąż 29. Tego dnia odbyły się w Nieszawie aż cztery śluby. Poza Henryką Królczewską żadna z osób, które wówczas zawarły związek małżeński już nie żyje. Młodej parze zaśpiewał chór prowadzony przez nieszawskiego organistę Józefa Zborowskiego, chórzyści uświetnili swoim występem również ich srebrny jubileusz w 1975 r. Henryka Królczewska zajmowała się domem, także krawiectwem. Wychowała syna Włodzimierza. Była aktywnym członkiem Klubu Seniora „Wrzos” w Nieszawie, w którym pracowała niemalże od początku jego istnienia do zawieszenia działalności 10 października 2009 r. Jak podkreśliła pochodzi z długowiecznej rodziny. W uroczystościach urodzinowych wzięła udział najbliższa rodzina, w tym siostra Maria, aktualnie mieszkająca w Bydgoszczy oraz sześć i pół letnia prawnuczka Patrycja. (ww) Nz. Życzenia jubilatce (pierwsza od prawej) złożyła Eleonora Orzechowska, wieloletnia przewodnicząca nieszawskiego Klubu Seniora „Wrzos”. Fot. Wanda Wasicka